0
Ulubieni
Panowie
‹ poprzedni   następny ›
KONTO
PREMIUM

Po prostu Tomasz

Po prostu Tomasz


50% poleca
50% odradza


dodaj do ulubionych
69007859


Wiek : 36 lat/a
Wzrost : 180 cm
Oczy : niebieskie
Włosy : ciemne kasztanowe
Alkohol : lubię okazjonalnie
Papierosy : lubię okazjonalnie

zgłoś nadużycie
HOME  ›  śląskie  ›  Katowice, Kraków, Wrocław, Opole  › 


O sobie

Witaj. 

Czy jest jakikolwiek powód, który skłoni Cię aby z uwagą przeczytać, co chce o sobie powiedzieć? Być może.

 

*** - Podaj choć jeden przekonujący powód za tym żeby się z tobą spotkać. Wtedy się zgodzę - rzuciła bez namysłu.
- Czy wiesz czego żądasz ode mnie? - zapytał.
- Czego? - rzekła zmieszana.
- Chcesz żebym to ja cię przekonał, bo sama w sobie nie odnajdujesz odpowiedzi. Jeżeli usłyszysz jeden argument, zechcesz kolejnego,a potem...końca nie widać. Spójrz, jeżeli zrobię coś za ciebie, to nie będzie to twoja decyzja, twój wolny wybór. Czy chcesz żebym cię zniewolił, omamił? Na prawdę tego chcesz? - Tom uważnie przyjrzał się Kate.
- Ja, sama nie wiem co czuję. Tyle myśli mam w głowie. I chcę i nie chcę. Pragnę i mam ochotę uciec. To okropne uczucie kiedy nie wiadomo, co zrobić - cichym tonem w głosie odpowiedziała...

 ***...Knock Out było jednym z tych miejsc, do których chodzi się późną nocą. Przed wejściem, obskurnym i pełnym podejrzanych typów walały się sterty śmieci i puste butelki po whisky.
- I żebym cię więcej tutaj nie widział,łajzo!
W otwartych drzwiach dostrzegłem trzy postacie. Dwie dobrze zbudowane i jedną jakby złamaną na pół pośrodku, która mamrotała dość niewyraźnie.
- Entliczek pentliczek, czerwony stoliczek – wtórowali ochroniarze nocnego klubu.
- A na tym stoliczku, jest krwawy befsztyczek.
Kiedy wyliczanka dobiegła końca, łajza przyjął na twarz prawy sierpowy i nim zdążył upaść dosięgło go solidne kopnięcie w tyłek. Runął jak długi na schody nie asekurując się rękami. Dźwięk miażdżonych upadkiem zębów słyszałem z odległości piętnastu metrów. Facet jęknął przeraźliwie, wypluł część uzębienia, zaklął i z wielkim trudem doczołgał się do taksówki, która chwilę potem odjechała.
- Jesteś pewien,że dobrze robimy idąc akurat tutaj? Niepewnie zapytała Kate.
- Spokojnie. Wszystko dobre,co się dobrze kończy. Musiał nieźle narozrabiać skoro go tak potraktowali. My idziemy na drinka, no, może dwa i chcemy być niezauważeni, prawda?
Tom uśmiechnął się i puścił oczko w kierunku kobiety.
- Tak, zgadza się – odparła.
Tom wziął kobietę pod ramię, przycisnął mocno do siebie i ze spokojem rzekł – Nie ważne jaki był początek gdy zakończenie dopiero przed nami...

 ***...Wewnątrz panował półmrok. Wchodząc tu w ciągu dnia, oczy długo musiałyby się adoptować do światła, które leniwie zarysowywało kształty przedmiotów i ludzi. Jednak teraz, gdy wieczór na dobre przegnał resztki upalnego dnia, bez większego trudu można było lustrować otoczenie w celu znalezienia najdogodniejszego miejsca do rozmowy.
Lokal był nie za duży. Dobrze usytuowane skórzane kanapy ze stolikami sprawiały wrażenie nieźle wyizolowanych miejscówek. Mahoniowy bar oświetlało pięć żarówek w stylu retro,a w tle rozlegał się dźwięk klawiszy fortepianowych. Barman wyraźnie znudzony, wycierał szklanki starą, pożółkłą ścierką z dziurami. Gdy podeszliśmy bliżej, rzucił spojrzenie w naszą stronę, uśmiechnął się od niechcenia i powrócił do swojej czynności nie zwracając na nas więcej uwagi.   
Scena, która przed chwilą rozegrała się przed wejściem sprawiła,że Kate czuła niepokój. Jednak teraz, gdy znaleźli się w środku do jej uszu dotarł kawałek Every breath you take Stinga. Ciemnoskóry pianista, ubrany w jaskrawą koszulę z palmami wolno kołysał się na boki...

 ***... Siedzimy obok siebie na kanapie. Jest już późno, a scena sprzed Knock out to tylko mgliste wspomnienie. Dziś po raz pierwszy się ujrzeliśmy. Gorąca wymiana wiadomości, które nas tutaj sprowadziły wyostrzyła zmysły i pobudziła do tego stopnia, że ledwo panujemy nad pożądaniem.
- Myślę , że gdybym była bardziej napalona rzuciła bym się na niego - pomyślała Kate. Cóż za absurd - zganiła samą siebie. Przecież cała płonę.
W tym samym czasie Tom sięgając po szklankę z wodą wylał ją w okolice ud Kate. Odruchowo sięgnął po ręcznik i wycierając jej sukienkę zauważył, że klatka piersiowa Kate szybko się podnosi i opada. Nic nie mówiła. Czekała na rozwój wydarzeń.
- Przepraszam - tylko tyle zdołał wydusić z siebie gdy jego ręka wsunęła się pod ubranie, które wyżej było mokre jeszcze bardziej. Tom poczuł ciepło i wilgoć. Wsunął dłoń jeszcze wyżej. Od samego początku siedziała bez majtek. Kate usiadła głębiej i lekko rozchyliła nogi. Palce Toma delikatnie lecz zdecydowanie rozsunęły wargi i zaczęły krążyć wokół wysp rozkoszy, których nie sposób było wyrazić słowami.
- Ach! Wyrzuciła z siebie. Nie mogła już dłużej wytrzymać. Podniosła się wyżej i rozpięła rozporek od spodni jednocześnie wpychając język w jego usta. Kiedy Kate doszła po raz pierwszy jej ciało na długo pogrążyło się w spazmie drgawek. Przez cały ten czas trzymała Toma za twardego jak skała penisa i gdy tylko doszła do siebie włożyła go w usta... 

 *** - To było obłędne. Jeszcze nigdy w życiu się tak nie czułam. Kiedy na mnie spojrzał od razu wiedziałam czego chce,a ja poddałam się temu elektryzującemu urokowi... 

 

Kawę, dobrą muzykę - ubóstwiam. Fotografia to moja wielka pasja. Czasem coś skrobnę. Szczególnie erotyki ale takie bardzo sensualne, raczej niedopowiedziane, z grą słów. Bywa, że w punkt i dosadnie. 

Więcej zdjęć w korespondencji dla zdecydowanych.

Zapraszam zdecydowane Panie. Jeżeli dostrzegasz w sobie Kate, to będzie chemia między nami, pieniądze pójdą na drugi plan. 

P. S. Pierwsze zdjęcie rzeczywiście nie jest moje. Odzwierciedla dość wiernie moją sylwetkę oraz rzeźbę ciała. Więcej o autorze w komentarzu od Anonimowej.

Zdjęcie numer dwa należy do mnie. 

Napisz, nic do stracenia. 

 

 

 

 

 

 



Umiejętności :
Angielski : znam dobrze
Do wynajęcia na :
mężczyzna do wynajęcia na ślub, wesele, studniówkę Imprezy (ślub, wesele, studniówkę, Sylwestera, Andrzejki itp.)
wyjazdy służbowe, bankiety firmowe, szkolenia Bankiety firmowe, szkolenia, wyjazdy służbowe
mężczyzna do wynajęcia jako kierowca Jako kierowca osobisty
romantyczna kolacja z nieznajomym Romantyczną kolację, wino przy kominku


Opinie i komentarze

TAK
Sara
Tomku, ogromnie się cieszę, że mogłam Cię poznać. Może nawet nie zdajesz sobie z tego sprawy. Urzekła mnie Twoją osobowość, poczucie humoru, inteligencja no i fotografie, które zrobiłeś - sztos! Dziękuję, że mogłam się przy Tobie zapomnieć i czuć bezpiecznie. Namieszałeś mi trochę w głowie wariacie ;) Buziaki i być może do zobaczenia? "Brzoskwinka" :p P. S. Brać w ciemno, polecam.
dodano : 10 Wrz. 2019
 
NIE
Anonimowa
Tomaszu straciłam tylko czas, ponieważ wstawiłeś zdjęcia, które nie przedstawiają Twojej osoby a modela Marcusa Hedbrandh, https://www.projectq.us/atlanta/monday_marcus_hedbrandh_loves_his_music?gid=4452 Proszę napisz chociaż w opisie, że zdjęcie nie jest Twoje.
dodano : 25 Sie. 2019
 


Dodaj opinię

Imię (*)
Polecasz ?
Opinia / komentarz
Telefon kom. (*)
Twoj numer nie będzie wyświetlany na karcie użytkownika i będzie udostępniony tylko Po prostu Tomasz do wglądu. Jest potrzebny również do weryfikacji wpisu.
102758 wyświetleń od 24 Sie. 2019
tagi : mężczyzna do wynajęcia Katowice, Kraków, Wrocław, Opole, pan do towarzystwa Katowice, Kraków, Wrocław, Opole,Po prostu Tomasz